OSZCZERSTWA DOTYCZĄCE KRADZIEŻY PRAW AUTORSKICH.

Szanowni Państwo.

Dzisiaj dotarły do mnie niepokojące słuchy na temat człowieka, który w środowisku medialnym (wydawniczym etc) rozpuszcza oszczerstwa, jakobym bez wiedzy i zgody autora muzyki “szafował” jego utworami w celach komercyjnych.

Znany kompozytor pan Jerzy P. napisał muzykę do naszego wspólnego projektu, którego tytułu narazie nie podam i od samego początku do samego końca wszystko dzieje się za jego wiedzą. Utwór jest zastrzeżony w ZAiKS, co może potwierdzić sam kompozytor. Utwór jest częścią naszego wspólnego projektu, co także może potwierdzić kompozytor i tym samym właściciel praw autorskich związanych z muzyką.

Niejaki Pan Rafał S. T. (ktorego nazwisko użyję jeśli uznam za potrzebne) celowo stara się działać na moją szkodę, ponieważ został przeze mnie zignorowany i zbanowany. Podaje się za producenta telewizyjnego z bogatym doświadczeniem, jego opowieści są przerysowane i wręcz nieprawdopodobne, zważywszy na to iż jedyny znaczący udział produkcyjny tego człowieka był domniemanie tylko przy którejś edycji Strong Manów.

Osobnik ów stworzył wrażenie człowieka, który chciał korzystać z mojej kopalni pomysłów i przy okazji wspomnienia mu o moim projekcie i Pana Jerzego P., bardzo naciskał aby “coś zrobić’” z utworami… by nie były rejestrowane w ZAiKS. Tym samym pogrzebał resztki zaufania, które i tak było bardzo wątłe. Ponieważ odmówiłem mu współpracy tj. dostarczania swojego potencjału- postanowił najprawdopodobniej się mścić wiedząc, że projekt J.P. i mój jest projektem wysokiej klasy, projektem potrzebnym na rynku i projektem chwytliwym.

Zainteresowanych wydawców, ludzi mediów, dziennikarzy (w razie skandalu) zachęcam do weryfikacji tychże oszczerstw. Słowa moje potwierdzi autor muzyki.

W razie potrzeby twórcy służą szczegółowymi informacjami.

Z poważaniem Wojciech Glanc.

PS. Z dnia 11.03.2009 godzina 12.28

Właśnie wyżej wspomniany osobnik usiłował mnie zastraszyć smsami. Faktem jest, że usiłował „informować” Pana J.P. w sposób sugerujący działanie na moją szkodę. Podobne informacje dotarły także do innych ludzi z branży (zupełnie nawet mi nieznanych) co sugeruje tylko jedno źródło pochodzenia informacji o projekcie etc. Tak jak powiedziałem, jeśli zajdzie potrzeba opublikuję imię i nazwisko osobnika jeśli uznam za stosowne i z miłą chęcią udam się do sądu.

Nie rozumiem intencji tego człowieka i nie chcę chyba ich rozumieć. Działanie za czyimiś plecami i próby skłócenia zaprzyjaźnionych ludzi są mi obce i pozostaną obce. Całe życie szczyciłem się bezpośrednim załatwianiem spraw a nie „robieniem koło pióra”.

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close